| Logan |
| Emma |
Dzień nieskończenie się dłużył. Cała grupa zbirów którzy mnie porwali siedziała przy drzwiach. Nawet w nocy słyszałam głosy. Byli tam.
![]() |
| Cameron |
![]() |
| Najmłodszy Sam Ben |
Dostałam raptem jeden kubek wody i kromkę chleba. Cały czas leżałam chlipiąc cichutko na łóżku. Bałam się i to bardzo. Jednak wiedziałam, że Abby nigdy nie zostawiła by mnie na pastwę losu i na pewno coś wymyśli. Liczę na nią.
*Abby*
Usiadłam na dywanie koło przyjaciół. Znowu odczułam brak mojej najlepszej przyjaciółki. Łzy napłynęły mi do oczu. Szybko wstałam i wybiegłam z pokoju. Usiadłam przy ścianie i schowałam głowę w kolanach. Nagle usłyszałam szuranie drzwi. Podniosłam powoli głowę. To był Simon. Przykucnął obok mnie zamykając drzwi.
- Co jest Ab ?- zapytał biorąc mnie za rękę- Sama nie wiem. - odpowiedziałam cicho - To wszystko mnie chyba przerasta. Ode mnie zależ życie mojej najlepszej przyjaciółki. A co jeśli coś nie wypali ? Jeśli .... - nie zdążyłam dokończyć bo Sim mi przerwał
- Abby ... Abby .... Abby !!! - krzyknął Simon biorąc mnie za drugą rękę - Pamiętaj, że chociaż nie wiem co by się stało ja tu jestem i zawsze będę. Możesz na mnie liczyć. Nigdy ale to nigdy cię nie opuszczę. Pamiętaj. - powiedział cicho odgarniając mi włosy z twarzy.
Przytuliłam chłopaka. Na mojej twarzy wymusiłam uśmiech. Nie był szczery mimo, że Simon naprawdę mi pomógł i wsparł. Tyle że moje problemy nie zniknęły. Cały czas istniały ale przynajmniej ktoś mnie wspierał i był przy mnie. Wyszłam z Simonem i usiedliśmy koło innych.
- Słuchajcie, jutro o15 idziemy i odzyskamy nasza przyjaciółkę - powiedziałam spokojnie
- Spoko - odpowiedzieli patrząc się na mnie dziwnie - pamiętaj, że nigdy jej nie zostawimy i zawsze będziemy o nią walczyć - dodała Bella
Razem opracowywaliśmy taktykę. Znałam dokładnie położenie i wygląd bazy C.B. więc nie było z tym większego problemu. Jednak nikt nie zaproponował nic sensownego. Odeszłam na bok. Miałam pomysł ale był on bardzo ryzykowny.
- Ale ja ci mówie, że tak będzie najlepiej
- A właśnie, że nie. Złapią nas wszystkich i zabiją. To n ie ma sensu
- To co masz lepszy pomysł ?
Moi przyjaciele w tym czasie się pokłócili. Zanim zaczęli skakać sobie do gardeł stanęłam między nimi i krzyknęłam
- Dość ! Tak jej nie pomożemy. Trzeba coś wymyślić a ja mam pewien pomysł - powiedziałam i przełknęłam ślinę. Jeśli spodoba im się ten pomysł to ja ...
_____________________________________________________________________________
_____________________________________________________________________________
_____________________________________________________________________________
Hej, hej, hej !!!!! Strasznie Was przepraszam, że przez tyyyle czasu nie wstawiłam nowego rozdziału ale kompletnie straciłam wenę na pisanie i zupełnie nie miałam czasu. Ale zaraz będą wakacje i więcej rozdziałów. Swoją drogą :
5 com. = następny rozdział
3xff#75f0aaxhx#eacd81xhx#ee5d7axhx#c38ce8xff2xff♫xfxxfx♫xfxxfx♫xfxxfx♫xff20xff100xff100xff3xff0xff50xff0









