niedziela, 27 października 2013

Rozdział 1

  Zakłopotana 

*Perspektywa Abby                                                                                              
- Ał !- pisnęłam, gdy Lara stanęła mi (specjalnie) na nogę swoimi szpilkami.                                          Lara 
- Ups! Nie zauważyłam cię karzełku - powiedziała z ironią. Wszyscy jednak dobrze wiedzieli , że upodobała sobie wyśmiewanie się z mojego wzrostu.
- Daj jej święty spokój!- broniła mnie Nathalie, która jest moją najlepszą przyjaciółką- z resztą, ty wcale nie jesteś od niej lepsza !
- A właśnie, że jestem, i to o wiele, wiele lepsza! - odpowiedziała z oburzeniem i zarzuciła swoimi lśniącymi włosami- prawda Martha ?
Martha to jej nie rozłączna przyjaciółka, która usługuje jej we wszystkim. Obie od początku roku doprowadzają mnie do szału. To, że  ubiera się w najdroższe i najmodniejsze ciuchy i to że ma długie, proste i lśniące włosy nie znaczy, że jest najlepsza i najładniejsza. Co prawda ona tak uważa... A jeszcze te jej docinki, co do mojego wzrostu. Ona ma 170cm wzrostu więc jest akurat.
- TAAAAK - wyrwała mnie z zamyślenia odpowiedź Marthy
- No więc widzicie mróweczki- powiedziała i zaśmiała się - jestem najlepsza!!!
- Zostaw nas !- odpysknął jej Sam, z którego jako jedynego się nie wyśmiewała.
<---  Martha       - No dobrze już dobrze- odpowiedziała i cofnęła się, bo Sam był od niej o 10cm wyższy i musiałaby patrzeć na niego od dołu- Martha !!!  Idziemy !
- Tak - odpowiedziała zgodnie ,,służka".
Gdy one już poszły, powiedziałam do Nat przytulając ją:
- Dzięki. Jesteście naprawdę najlepszymi przyjaciółmi
- Nie możemy pozwolić, żeby na naszych oczach ktoś cię obrażał. Przecież ta dziewczyna wykończy cię psychicznie- powiedział Sam i podszedł do mnie.
- Mógłbyś stanąć troszkę dalej bo rozumiesz...- powiedziałam i spojrzałam mu w oczy. Nie udało mi się, bo były za wysoko, a dzisiaj nie miałam butów, które podwyższają chociaż o 3cm.
- Sorki- powiedział i podszedł do Belli chichocząc.
- Pójdziemy dzisiaj do mnie- zapytała Megi - a później pójdziemy z Abby do Studia .
- Oki. - powiedzieliśmy chórem i ruszyliśmy w stronę domu Megan.
Przez cały ten czas Simon nie mógł oderwać ode mnie wzroku. Wiem to, bo też się na niego cały czas gapiłam. Ma takie śliczne oczy ... a jak ślicznie i harmonijnie śpiewa...On mi się podoba ale...
- Ziemia do Abby - z zamyślenia wyrwał mnie głos Megan - pytałam się ciebie o coś .
- Co, co ... sorki ale nie słyszałam , mogłabyś powtórzyć ? -poprosiłam .
- Chciałam cię zapytać, do czego teraz nagrywasz dubbing ?- powiedziała po namyśle Megi.
- Nie wiem , nie pamiętam ... do jakiegoś serialu, chyba...- odpowiedziałam bez namysłu. Nie myślę teraz o takich drobnostkach, mam ważniejsze sprawy na głowie.
-A właśnie, że nie !!! Nagrywasz do jakiegoś animowanego filmu Disneya! Dziewczyno, o czym ty myślisz ???- powiedziała Megi ze zdziwieniem- i nie mów mi że mogłaś o tym zapomnieć, bo to niemożliwe. Wczoraj byłaś z tego powodu taka szczęśliwa i ciągle nawijałaś o  tym, że podkładasz głos do nowej animki Disneya .
- Oj , tylko się czepiasz -odpowiedziałam obrażona i zaczerwieniłam się.
- Już dobrze, zapomnijmy o tej sytuacji i wejdźmy do domu  - powiedziała Bell, która jak zwykle wszystkich pogodziła.
- No dobrze - powiedziała Megan i przeprosiła mnie a ja ją .
W domu było super . Najpierw zamówiliśmy pizzę i włączyliśmy jakiś film. Podczas seansu jedliśmy pizzę
i popcorn , piliśmy colę i opowiadaliśmy sobie różne kawały i  historie, po których wszyscy leżeliśmy na podłodze i płakaliśmy ze śmiechu. Po trzech godzinach wszystkich bolały brzuchy (od śmiania się) i po kolei rozchodziliśmy się do domów. Gdy chłopaki poszli i zostałyśmy same, Megan zadała mi pytanie, które zwaliło mnie z nóg .

piątek, 25 października 2013

Zapowiedź książki

hej

Tego bloga poświęcę dla pisania książki, pt. friends 4ever. Moja książka będzie o grupie przyjaciół, którzy przeżywają wiele przygód. premiera pierwszego rozdziału będzie dziś!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! opisy postaci też. :)
pozdro